Przyjęcie psa pod swój dach

Szkolenie naszego psa warto rozpocząć zaraz po jego przyjściu pod dach naszego domu. Ustalić najpierw należy jego teren, to jest, gdzie może się bawić, załatwiać swoje potrzeby. Następnie musimy wyznaczyć mu legowisko, tak zwane miejsce tylko dla niego. Tam będzie miał spokój i będzie mógł wypoczywać. Musimy pamiętać, by konsekwentnie przestrzegać zasad, które wtedy mu wpoiliśmy. Problemy zaczynają się właśnie wtedy, gdy właściciele zaczynają mieszać psom w głowach: raz im na coś pozwalają, a innym razem zabraniają. Pies w tym wypadku nie wie, co wolno, a czego nie i próbuje „na ślepo” robić wszystko. Zanim zaczniemy uczyć psa, sami zwracajmy uwagę na to, czy jesteśmy opanowani, cierpliwi i czy trzymamy emocje na wodzy. W przypadku posiadania szczeniaka cierpliwość musimy liczyć podwójnie.

Dziecku dużo łatwiej jest wytłumaczyć, co wolno, a czego nie, a pies natomiast tego nie rozumie. Gdy mamy gorszy nastrój nie bierzmy się za ćwiczenia z naszym pupilem. Zwierzęta doskonale wyczuwają nasze nastroje. Pies wtedy zaczyna się martwić i nie skupia się na wykonywaniu poleceń. Na początku szkolenia starajmy się poznać, co wpływa pozytywnie na przyswajanie wiedzy przez naszego psa. Niektórzy określają to mianem motywatorów. Są to smakołyki, które możemy dawać zwierzakowi, gdy pozytywnie wykona naszą komendę. Często może to być przysmak psi w postaci karmy, kawałków wędliny lub też żółtego sera. Zależy to od upodobań konkretnego zwierzęcia. Wybierając motywator możemy postawić go przed wyborem, trzymając w jednej ręce na przykład piłkę, a w drugiej smakołyk – sprawdźmy co wybierze. Na tym etapie szkolenia pies nie wykonuje komend z miłości do ciebie, jednak po to, by zdobyć przysmak. Przy trenowaniu czworonoga ważne jest odpowiednie przystosowanie domu.

Zadbajmy o to, by w naszych drzwiach znalazły się drzwiczki dla psów, na przykład firmy Staywell. Tego typu drzwi mają 4 opcje otwierania, co pozwala na lepsze przystosowanie ich do upodobań naszego pupila. Jest to seria wykonana z myślą o małych czworonogach. Przed zakupem określmy wielkość psa, by móc później dokonać odpowiedniego wyboru. Na przykład drzwiczki dla małych psów są stworzone dla pupili ważących nie więcej niż siedem kilogramów. Tego typu klapka posiada wymiary 175 mm szerokości i 168 mm wysokości. Posiadając tego rodzaju atrybut, nasz pies odpowiednio przeszkolony, będzie mógł na przykład wyjść na zewnątrz za potrzebą bez konieczności ciągnięcia nas za nogawkę spodni.

Autor: .
7 kwi 2011

Którą obrożę antyszczekową wybrać ?

Stosowanie u psów elektrycznych obroży antyszczekowych wiąże się z kilkoma istotnymi czynnikami , o których przy tej okazji koniecznie trzeba pamiętać. Ważny jest przede wszystkim wiek psa (musi mieć ukończone sześć miesięcy), jego rasa oraz stan zdrowia (w przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto skontaktować się ze sprzedawcą lub weterynarzem). W sklepach dostępne są różne modele takich obroży – mniej lub bardziej funkcjonalne, wszystko zależy od tego, na co konkretnie jest zapotrzebowanie. Najbardziej skuteczne są obroże elektryczne, które wyposażone są w czujnik wibracji krtani.

Stosując takową obrożę nie musimy się martwić, że nasz pies zostanie skarcony gdy zaszczeka inny pies. Właśnie dzięki czujnikowi obroża rozpoznaje szczekanie psa noszącego obrożę. Istotne jest również odpowiednie założenie obroży a mianowicie elektrody muszą być w stałym kontakcie ze skórą. W związku z czym zakładając psu obroże należy zrobić to tak aby pomiędzy szyję psa a nadajnik wszedł nasz mały palec. Wtedy obroża elektroniczna będzie założona poprawnie. Jeżeli pies jest niewielkich rozmiarów równie skuteczne są obrożę ultradźwiękowe wyposażone w mikrofon, który wychwytuje szczekanie psa i w efekcie emituje ultradźwięki nieprzyjemne dla ucha psa. W przypadku psa, który najbardziej przeszkadza w domu można zastosować obrożę sprayową, gdyż na dworze spray się ulotni.

Chociaż obroże dobrych, uznanych producentów i posiadające stosowne atesty są dla zwierzęcia bezpieczne, to jednak ich stosowanie należy odpowiednio dawkować – pies nie może cały czas chodzić w takiej obroży, kilka godzin na dobę to maksimum. Jeżeli ktoś obawia się, że po jej zdjęciu zwierzę zacznie zachowywać się w niestosowny sposób, może skorzystać z atrapy – jest to wręcz zalecane, zwłaszcza w pierwszej fazie treningu. Ponadto pamiętać też trzeba, że w przypadku deszczowej pogody należy zmniejszyć moc impulsów – sierść psa jest bowiem w taką pogodę mokra i wyjątkowo dobrze przewodzi takie impulsy, więc mocne nie są tu potrzebne.

Autor: .
11 sty 2011

Bezprzewodowe ogrodzenie na wakacjach

Wyjazd z kotem czy psem gdzieś na dłużej – na przykład na wakacje – wymaga wielu starannych przygotowań. Z jednej strony zwierzęciu zapewnić trzeba odpowiednie bezpieczeństwo, a z drugiej nie można też pozwolić mu na to, że będzie innym osobom uprzykrzał życia swoimi zachowaniami czy narzucaniem się swoją obecnością. W przypadku kota jest to oczywiście o wiele trudniejsze, ponieważ takiego czworonoga nie da się po prostu wytresować tak jak psa. Pies natomiast powinien obowiązkowo znać wszystkie podstawowe komendy i reagować na nie w wymagany od niego sposób.

Nie mniej jednak to wcale nie oznacza, że nie należy podejmować stosownych kroków na tak zwany wszelki wypadek. Bardzo dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w niewidoczne ogrodzenie przystosowane do takich właśnie sytuacji – jego zaletą jest to, że w takim zestawie nie ma żadnych przewodów. Zakres obszaru, w którym zwierzę może przebywać reguluje się za pomocą specjalnego nadajnika. W ten sam sposób reguluje się również moc impulsu, który jest przekazywany do nadajnika znajdującego się na obroży. Rzecz jasna zwierzę do funkcjonowania całego takiego systemu powinno zostać przyzwyczajone wcześniej – nie należy w żadnym wypadku robić tego w momencie, kiedy już jest się na wakacjach. Zwierzę będzie zdezorientowane i nie wiadomo, w jaki sposób zareaguje.

Wówczas będzie się trzeba uporać z dużym problemem, co bardzo skutecznie zepsuć może wyjazd. Bezprzewodowe niewidoczne ogrodzenie przydaje się w bardzo wielu sytuacjach – na kempingach, polach namiotowych, w ośrodkach wypoczynkowych, w lesie czy na plaży (z tym, że trzeba pamiętać, że w przypadku większości polskich plaż obowiązuje zakaz wstępu z psem). Przy okazji również swoboda zwierzęcia nie będzie ograniczana, nie będzie konieczności uwiązywania go przez większość czasu na smyczy, co niewątpliwie wpłynie również na jego dobre samopoczucie. Ofert w zakresie wspominanych tu ogrodzeń jest w specjalistycznych sklepach sporo, więc można wybrać najbardziej dogodny produkt.

Autor: .
13 paź 2010

Jak używać elektrycznej obroży by dała pożądane efekty ?

Spacer z psem to nasz codzienny obowiązek, zresztą wykonywany kilka razy dziennie. Jednakże spacer z psem, nawet tym największym może być czystą przyjemnością. Należy oczywiście nauczyć psa posłuszeństwa. Wiąże się to z dwiema podstawowymi rzeczami. Po pierwsze pies nie powinien ciągnąć na smyczy. Po drugie, gdy mamy w okolicy park lub jakiś skwerek, po którym pies może biegać to dobrze by było spuścić go ze smyczy. Warunkiem spuszczenia psa ze smyczy jest to by wrócił na nasze nawoływanie.

Obu tych czynności czyli powrotu na daną komendę oraz chodzenia przy nodze możemy w prosty sposób nauczyć psa przy pomocy obroży elektrycznej. Działanie obroży elektrycznej opiera się na związkach przyczynowo – skutkowych, czyli formie doskonale rozumianej przez psy. Przed rozpoczęciem szkolenia z elektryczną obrożą należy zaznajomić psa z komendami, które będą szlifowane.

Przed każdorazowym użyciem elektrycznej obroży trzeba psu wypowiedzieć komendę, za pomocą której chcemy wyegzekwować daną czynność. Jeśli jednak pies nas nie posłucha można poprzeć się dźwiękiem ostrzegawczym przesyłanym za pomocą pilota. Jest to zwykły sygnał akustyczny, który wydobywa się z obroży, więc pies powinien zwrócić na niego uwagę. Wtedy komendę słowną należy powtórzyć.

Jeśli w dalszym ciągu nie możemy zapanować nad zachowaniem psa, po mimo prób ostrzeżeń, to posługujemy się już impulsem korekcyjnym. Siła takiego impulsu jest regulowana, więc też zaczynamy od najmniejszego natężenia. Kilkukrotne użycie impulsu pozwoli nam zaobserwować , który poziom stymulacji będzie odpowiedni dla naszego psa. Pierwsze etapy szkolenia z elektryczną obrożą warto przeprowadzić na terenie zamkniętym, który pies dobrze zna. Choćby we własnym ogrodzie. Pies będzie czuł się znacznie lepiej poznając nowe zasady, gdy znajdować się będzie w miejscu dobrze mu znanym. Naukę chodzenia przy nodze można także wspomóc elektryczną obrożą. Należy oczywiście trzymać się zasad wyżej opisanych, czyli w skrócie konsekwencją i cierpliwością.

Mądrze używana obroża elektryczna pozwoli na zdyscyplinowanie psa. Wiele osób popełnia błędy szkoleniowe już w wieku szczenięcym psa. Dlatego w jego dorosłym życiu ciężko jest zapanować nad jego przyzwyczajeniami. Podczas tresury z elektryczną obrożą należy pamiętać o nagradzaniu psa za pozytywne wyniki. Jeśli pies wykona nasze polecenie to powinien być za to nagrodzony. Nasz czworonóg zacznie wiązać zależność przyjemności od wykonywania poleceń i będzie to w przyszłości znacznie chętniej robił.

Jedną z takich obroży, która pozwoli na kompleksową tresurę psa jest PetSafe 250M Trainer. Jest to model obroży elektronicznej treningowej o zastosowaniu amatorskim, lecz z większością łatwo dostępnych funkcji, jakie znajdziemy w profesjonalnych systemach. Zestaw oferuje zasięg do 250 metrów, ostrzeganie dźwiękowe przed użyciem impulsu oraz impulsy korekcyjne krótkie i długie regulowane w zakresie od 1 do 8. Do dyspozycji mamy także funkcję Booster – czyli podwyższony impuls do zastosowania w sytuacjach awaryjnych.


Kolejny system do tresury psów godny polecenia to Canicom 300 od francuskiego producenta Num`axes. Na uwagę produktów marki Num`axes zasługuje fakt, że są całkowicie produkowane w Europie, tj. we Francji, co w dzisiejszych czasach jest absolutnym fenomenem. Opisywany model oferuje tresurę psa w zasięgu do 300 metrów, więc również w zasięgu wzroku. Korekcji zachowania psa dokonujemy za pomocą impulsów krótkich lub długich, regulowanych w zakresie od 1 do 12. Oczywiście mamy do dyspozycji również dźwiękową funkcję ostrzegawczą.


System, który zadowoli bardziej wytrawnych użytkowników to SportDog SportTrainer 1600. Jeśli chodzi o formy ostrzegania to oferuje on oczywiście dźwięk, ale dodatkowo jeszcze ma w zanadrzu ostrzegawcze wibracje. Korekcji zachowania psa dokonujemy za pomocą impulsu elektrostatycznego długiego lub krótkiego – oba regulowane w zakresie od 1 do 8. Zasięg tego zestawu dochodzi do 1600 metrów w wolnym terenie.

Autor: .
5 paź 2010

Szkolenie psa

Wiadomym jest, że tresowanie psa to zadanie niezwykle zajmujące i wymaga dużego zaangażowania nie tylko samego „pacjenta”, ale też (a właściwie przede wszystkim) właściciela. To właściciel decyduje o wszelkich aspektach treningu swojego ulubieńca, więc to właściciel jest w pełni odpowiedzialny za efekty tresury. Warto wiedzieć, że istnieją specjalne szkoły treserskie, w których odpowiedni fachowcy potrafią doskonale wyćwiczyć każdego niemalże psa, ale jest to raczej pójście na skróty. Ponadto, obca osoba, mimo że może nauczyć naszego psa wielu pożytecznych sztuczek i zachowań, to nigdy nie zastąpi prawdziwego pana i właściciela – nas. To dzięki bezpośredniemu kontaktowi psa z jego właścicielem, następuje cementowanie ważnej, przyjacielskiej i partnerskiej więzi pomiędzy nami.

Powinniśmy wszelkimi sposobami doprowadzić do zaufania psu i vice versa – pies powinien odwzajemnić to uczucie i zaufać nam. Bez wzajemnego zaufania wszelki poważniejszy trening jest bezcelowy, powinniśmy więc wykształcić u psa pewien rodzaj przyjaźni i przekonania, że zawsze chcemy dla niego jak najlepiej i stanowimy dla niego najbliższą osobę, której może zaufać. Tresując psa, możemy naturalnie stosować najróżniejszego rodzaju gadżety i urządzenia elektroniczne, które pozwalają na zautomatyzowanie pewnych zachowań i prostsze egzekwowanie działania psa. Ważne jest jednak, aby nawet w takim przypadku nie iść na łatwiznę i by nie zostawiać lwiej części odpowiedzialności na sztucznym urządzeniu. To my mamy być panem psa, a nie impuls elektrostatyczny w obroży. Ważne jest, aby umiejętnie połączyć obrożę z klasycznym treningiem. Warto również skorzystać z rad doświadczonych treserów, czytać liczne poradniki w internecie, wypożyczać fachowe pisma o tresowaniu zwierząt, a także przeglądać specjalistyczne książki, poruszające to zagadnienie.

Warto wiedzieć, że dużym udogodnieniem i swojego rodzaju urozmaiceniem klasycznego treningu może być zastosowanie niewidzialnego ogrodzenia, które pozwoli nam na większą kontrolę zachowania czworonoga i da nam większą swobodę w dysponowaniu jego działaniami. Trzeba jednak wybierać urządzenia sprawdzonych, licencjonowanych firm, które posiadają odpowiednie certyfikaty i atesty. Nie chcemy przecież w żadnym wypadku doprowadzić do niebezpieczeństwa, skierowanego w naszego milusińskiego.

Autor: .
15 wrz 2010